“Statut fundacji rodzinnej do poprawki”.
Fundacja rodzinna jest narzędziem, które może zabezpieczy majątek i uporządkuje sukcesję. Coraz częściej okazuje się jednak, że źródłem największego ryzyka jest… sam jej statut.
W praktyce wiele dokumentów powstaje z myślą o sytuacji, w której fundator pozostaje aktywny i zachowuje pełną kontrolę nad biznesem. Tymczasem prawdziwy test dla fundacji przychodzi dopiero wtedy, gdy pojawia się kryzys, zmiana pokoleniowa albo konflikt interesów w rodzinie.
O tym, jakie błędy najczęściej popełniają fundatorzy, czego nauczyły nas pierwsze trzy lata obowiązywania przepisów i jakie zmiany są dziś potrzebne firmom rodzinnym, Piotr Aleksiejuk opowiedział w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną.
To ciekawy głos nie tylko o samych fundacjach rodzinnych, ale przede wszystkim o odpowiedzialnym projektowaniu sukcesji na lata.
„W profesjonalnie przygotowanych statutach pojawiają się mechanizmy sukcesji kompetencyjnej, które pozwalają na czasowe przejęcie uprawnień przez radę nadzorczą, komitet rodzinny albo wyznaczoną osobę godną zaufania. Są one uruchamiane po spełnieniu określonych przesłanek, np. orzeczenia lekarskiego o niezdolności do działania. To szczególnie ważne w fundacjach zarządzających aktywnymi strukturami holdingowymi, gdzie paraliż decyzyjny nawet na kilka tygodni może mieć poważne konsekwencje dla spółek operacyjnych.”
Zapraszamy do lektury: LINK